Na zakończenie roku szkolnego 25 czerwca

nasze loty

Zakończenie roku szkolnego. Rano rozdanie świadectw, a po południu wypuszczamy balon. Udało się wypuścić niemal dokładnie o 17.00 (jak zakładaliśmy). Poleciały dwie przeprogramowane RS41 oraz SSTV. Przez błąd w komunikacji obrazki SSTV zostały wadliwie przygotowane. Poprawimy się następnym razem.

Młodzi ludzie, którzy przygotowali i wypuścili balon to nowi adepci krótkofalarstwa. W przyszłym roku szkolnym licencja.

Relacja filmowa ze startu:

Statystyki odbioru:

SP5BOB 501
SQ5RB 400
SQ5MJA-4FSK 261
SQ5NWI-4FSK 261
Kuba-4FSK 227
SP5XVK 139
SQ5MJA 131
AREK- SDR 126
SP5JRM 123
michal_f 112
SP5BDA 101
SQ9CWT 74
SP4UBW 41
SP6IWQ 38
SP9VEY 4FSK 37
SQ5NWI 19
Arek437.600-4FSK 4
Dyplom za nasłuchy
Tutaj wisi na drzewie: 53°03.65′ N 21°19.99′ E – lokator KO03PB94XO

Zobacz galerię zdjęć:

Written by:

Możliwość komentowania Na zakończenie roku szkolnego 25 czerwca została wyłączona 17 sierpnia 2021 /

Walentynki ze stratosfery czyli Balonowo Walentynkowo – 14 lutego 2021, Marki

nasze loty

Już jakiś czas nie wysyłaliśmy balonów. Wiadomo pandemia i krucho ze spotkaniami. Sporo innych balonów ostatnio latało i trudno się „wstrzelić” w okno startowe. Spotkanie online naszej grupy skutkuje decyzją – puszczamy 14 lutego. Małe negocjacje co do godziny i decyzja: 16.00LT. Poza samą akcją balonową – świetny czas na spotkanie.

Przez kolejne tygodnie trwają ustalenia co i jak puszczamy, jaki balon i czy używamy odcinacza. Od Artura SP3OSJ dostaliśmy miniaturowy przemiennik. Idealna konstrukcja do balonu. Decyzja – przed samym lotem ustalimy czy idzie w górę, a co za tym idzie nie informujemy o nim w zapowiedziach lotu.

Robert SQ5RB przygotowuje obrazki w DSSTV i próbuje nas nauczyć je generować. On też przygotował zestaw SSTV na ten lot.

Trwają ostatnie testy sprzętu oraz kompletowanie materiałów. W niedzielę lecimy, więc w poprzedzający ją poniedziałek Grzesiek SP5MGS zadzwonił do hurtowni gazów technicznych zarezerwować butlę. Gdy ją odbierał usłyszał, że gdyby nie wcześniejszy telefon przejechałby się w obie strony z pustą butlą. Popyt z okazji walentynek wyczyścił hurtownie z helu. Kto by pomyślał w dobie lockdown. Miłość nie zna granic i nie kłania się zakazom wyjścia czy spotkań.

W sobotę 13 lutego gorąca linia i wymiana ostatnich informacji. Ostatnie sprawdzenie czy wszystko jest. Dostajemy e-maile od kolegów, którzy chcą przyjechać na start i zobaczyć. Niektórzy z ciekawości, niektórzy chcą zrobić podobny projekt, jak koledzy Marcin SP5QAD, Andrzej HF5TRD, Tomek SP6XVG, Robert SP5RSZ z klubu SP5KAB i szukają odpowiedzi na nurtujące ich wątpliwości. Chętnie pomożemy.

Niedziela 14 lutego. Po 14 przyjeżdża Jarek SP5JRM oraz Robert SQ5RB. Nieco później Krzysiek SQ5NWI i Tomek SP5WAB. Przyjechał też Tomek SP5LOT, który z Robertem SQ5RB niedawno puszczał balony.

Ostatnie testy, decyzje, wątpliwości. Puszczamy balon 350 g. Butla z helem wydaje się Robertowi SQ5RB nieco za mała. Mamy wątpliwości co do długości anten w przemienniku, ale tak je obliczył konstruktor.

Pół godziny przed startem Grzesiek SP5MGS oraz Karol SP5CPU (absolwent szkoły w Markach) pompują balon. Hel powoli napełnia powłokę. Po wypompowaniu jednej trzeciej helu wiemy już, że gazu wystarczy. W kanciapie koledzy wiążą ładunek element po elemencie. Krzysiek SQ5NWI dzwoni do Piotra SP5MG, który ma świetne anteny z prośbą o czuwanie nad łącznościami na przemienniku.

W końcu ładunek pewnie przytwierdzony pod balonem. Trochę wieje. Czekamy na łagodniejszy podmuch i odliczamy. Przy okazji, kiedy balon już poszedł do góry, ale jest podtrzymywany oceniamy czy uniesie ładunek. Da rade. Wypuszczony śmiało pokonuje dachy i drzewa. Leci.

Po chwili sprawdzamy przemiennik. Działa. Chociaż moc 100 mW nie pozwala na szaleństwa. Jednak kilka łączności zostało zrobionych.

W późniejszej fazie lotu widać, a właściwie słychać, że za bardzo go nie słychać i trudno na niego “wejść”. Wniosek jaki nasuwa się pierwszy to odczulanie odbiornika przemiennika, przez dwa trackery lecące razem z nim i pracujące w tym samym paśmie – ok. 5MHz niżej. Sprawdzimy to z pewnością przed kolejnym lotem tej konstrukcji.

W mareckiej kanciapie cierpliwie patrzyliśmy na ekran z mapą lotu. Kiedy balon przebił 20 000m chętni udali się do zakonnej kaplicy na Msze świętą, którą odprawił Grzesiek SP5MGS. W końcu kanciapa jest w klasztorze to mieliśmy blisko.

Balon wylądował niedaleko Kraśnika na Lubelszczyźnie. Do końca działał moduł SSTV. W czasie lotu zawiesił się odczyt GPS jednego z trackerów. Chociaż dobrze pokazywał wysokość ciągle pokazywał tę samą „zamarzniętą” pozycję geograficzną. Drugi na szczęście działał poprawnie, co pozwoliło na śledzenie całej trasy lotu. Przemiennik do testowania i kolejnych prób.

Piotr SP5MG tak opisał na gorąco doświadczenie z przemiennikiem:

Co do przemiennika balonowego to całkiem ładnie było słychać zrobiłem 5 łączności z kolegami , podawałem wywołanie ogólne przez cały czas zapraszałem do łączności .
Na przemiennik wchodziłem do granicy zasięgu balonu .
Pod koniec zasięgu przy załączaniu się RTTY oczywiście odbiornik był odczulony i problem z wejściem był .
Słyszałem wielu kolegów na wejściu też to monitorowałem.
Myślę że i tak sam układ miał dosyć słabą czułość stację z antenami x300 i 50w nie wchodziły.
Pozytywny temat to taki – przemiennik pracował poprawnie , nie zawiesił się nie wyłączył chyba miał za mało mocy
na wyjściu jak dla anten pionowych po stronie odbiorczej .
Eksperyment dobry dla przetestowania sprzętu .

źródło: forum http://sp7pki.iq24.pl

Mamy sporo danych do analizy, a będzie tym więcej, że balon został odnaleziony przez kolegów Łukasza SQ8LUN, Tomka SP8NCG oraz Krzyśka znanego jako szeryf_cb. Brodzili po pas w śniegu, ale po zdekodowaniu z sygnału 4FSK pozycji ładunku nie mogło się nie udać. Z Lublina ładunek przywiezie Michał SP5OSP, który był tam akurat w innych sprawach.

Cała misja – nie po raz pierwszy z resztą – pokazała, że zgodna współpraca pasjonatów daje świetne rezultaty i dużo satysfakcji.

Balon lateksowy 350g osiągnął wysokość 26 198 m, leciał 2h 58m i pokonał dystans 176km w linii prostej.

Sygnały nadawane w czasie lotu:

144.500MHz SSTV/DSSTV
432.500MHz APRS (SP5WWL-11)
432.550MHz RTTY 300/540 7N1 (SP5WWL)
432.650MHz 4FSK 100 bodów (SP5YAM-4FSK)
432.650MHz RTTY 100/540 7N1 (SP5YAM)

Przemiennik cross-band wejście 437.700MHz wyjście 144.700MHz z mocą ok. 100mW.

Nagranie transmisji z przygotowań do startu i wypuszczenia balonu

Filmik z drona nagrany przez Marcina SP5QAD z widokiem na pole startowe

Jedna z łączności przez przemiennik balonowy wykonana przez kolegów SP5MG i SQ5EQK

Ostatnie przygotowania do startu
Wszystko pod czujnym okiem operatora kamery
2 nadajniki SSTV/DSSTV? Dobrze jest mieć plan B
Tutaj więcej miejsca na zasilanie
Przemiennik konstrukcji Artura SP3OSJ
Rzut kamery z drona na pompowanie balonu
Orzeł tak by nas widział w czasie przygotowań do startu
Poleciał. Leć baloniku, leć…
W telewizorze dziś emocjonujący film – Walentynki ze stratosfery AKA Balonowo walentynkowo
Przesyłka z okolic Warszawy w okolice Kraśnika nieopodal Lublina
Niestrudzona ekipa z Lublina – Tomek, Łukasz i Krzysztof
Ładunek naszego balonu zabezpieczony naklejki nie pozwalają na wątpliwości

Koledzy i dwie Koleżanki wygenerowali 131 dyplomów za nasłuchy

Trasa lotu

Statystyki nasłuchów – na wykresie już po odnalezieniu ładunku, a poniżej z samego lotu.

SP7MTU 1025
SP8NCG 1009
*SQ5PGC* 989
SP5IZJ 873
SP5NON 746
HF5P 677
SQ5GLU 645
SQ9SMC 643
SQ5NWI 642
SP9WPN 625
SP8CGR 542
SQ9CWT 529
SP5BOB 503
SQ5KGV 503
sq5ebm 484
SQ5RIQ 478
SQ5MJA-4FSK 471
SQ5SCU 426
SQ9EDM 420
SQ7IQT 415
SP9ORD 396
SQ8LEP 394
SP5UX 389
N0CALL 353
SQ5EBM 336
Kuba 333
@SQ5AAG-9100@ 328
michal_f 327
SQ5KVS 315
SQ7BQO 310
Krzysztof 306
@SQ5AAG-4FSK@ 290
SQ8AQX 285
SP4MPH 264
sq8lun 260
SP5IZJ 4FSK 259
SP7BIX-1 247
SQ5MJA 245
* SP5MG 4FSK * 238
SP9VEY 226
SP3RNY 220
SP7BIX 216
sq7nhy 216
SP5IZJ 211
@SQ5AAG@ 210
-sp7k- 192
SQ5OUZ 187
SQ3GJS 185
SQ9ONP 170
SP5XVK 168
SQ9DHS 154
SQ9EZG 139
majsterek 135
SQ7BR 116
SQ3MQD 113
SQ7BCZ 106
OM5KV 104
SP6RYD 104
* SP5MG * 100
MARIAN 87
SQ5OVG 85
SQ3OOK 83
OM5KV/m 70
SP5JRM 70
SP5QIR_4FSK 70
om3wor 45
nocall 42
SP3OSJ 38
SQ6IYD 35
TOM2238 23
SQ9HHV 20
sq5xtr 18
SP5BOB… 16
SQ3XBD 15
SQ5JRQ 15
—SP5QIR— 12
sp7k 6
SQ9IEI-1 2
SDR1KP 1
SP3MCY 1

Wnioski dotyczące odbioru DSSTV przygotowane przez Roberta SQ5RB:

Przez cały czas trwania lotu balonu (prawie 3 godziny) – dyktafon nagrywał poprzez kabel audio z radia SSTV i DSSTV na 144.500.
Teraz analizując przebieg transmisji i dekodując obrazki z tego nagrania –
potwierdzam że w miarę upływu czasu (i spadku temperatury układu odtwarzacza) uzyskanie synchronizacji było coraz trudniejsze.
Przy czym EasyPal nieporównanie lepiej sobie z tym radzi, ma większą tolerancję – bo zdekodował z tego nagrania wszystko, choć w ostatnich 40 minutach lotu, z trudnościami w synchronizacji (konieczne było dwukrotne odtworzenie tego samego pliku).
Natomiast WinDRM poprawnie dekodował tylko na początku,
gdzieś do 40 minuty lotu gdy balon był jeszcze nisko i temperatura układu wyższa.
Potem uzyskanie w tym programie synchronizacji stało się niemożliwe.

Prawdopodobnie odpowiada za to niewielkie przesunięcie zegara taktującego prędkość odtwarzania plików audio w odtwarzaczu.
Taki plik w bardzo niskiej temperaturze odtwarzacza – jest minimalnie albo przyśpieszony albo spowolniony w stosunku
do odtwarzanego w normalnej temperaturze – co w przypadku transmisji cyfrowej uniemożliwia synchronizację i dekodowanie,
gdyż nadawane dane nie odpowiadają szczelinom czasowym w programie odbierającym.
W związku z zastosowaniem ogrzewacza chemicznego do rąk, efekt ten był mniejszy niż w poprzednim balonie z Leszna,
gdzie takiego ogrzewacza nie było w kapsule z modułem – ale jednak wystąpił.

W programie EasyPal, nie zapisanych w folderze RxFiles lub nie do końca zdekodowanych odebranych obrazków – należy szukać w następujących folderach:

C:\Users(profil użytkownika)\Application Data\EasyPal\Autosave
oraz
C:\Users(profil użytkownika)\Application Data\EasyPal\Corrupt

źródło: forum http://sp7pki.iq24.pl

link do dyskusji na temat lotu: http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=230409&temat=546479

Written by:

Możliwość komentowania Walentynki ze stratosfery czyli Balonowo Walentynkowo – 14 lutego 2021, Marki została wyłączona 15 lutego 2021 /

Balon na Wirtualny Piknik w Celestynowie – 11 października 2020, Grodzisk Mazowiecki

nasze loty

IV Piknik Radiowy w Celestynowie w tym roku nie mógł odbyć się w tradycyjnej formie, więc organizatorzy na czele z Michałem SP5OSP postanowili zwołać go jako wirtualny i tradycyjnie zaprosili nas do udziału z misją balonową.

Nie mogliśmy zaangażować się bezpośrednio całym zespołem, dlatego wsparcie było częściowo zdalne – Grzesiek SP5MGS przekazał Michałowi niezbędne oprzyrządowanie, Jarek SP5JRM przygotował wsad do trackera, a Tomek SP5WAB miał udział w konstrukcji nadajnika SSTV.

Na starcie stawił się Krzysiek SQ5NWI z zaprogramowaną sondą RS41, która pełniła rolę trackera i oczywiście ze sprzętem do relacji live na Facebooku. Świeżo wprowadzone ograniczenia epidemiczne (cała Polska od soboty 10.10.2020 znalazła się w tzw. żółtej strefie) nie zniechęciły Roberta SQ5RB, który częściowo rowerem, a częściowo pociągiem przyjechał, żeby pomóc w przygotowaniu balonu do startu. Dobry trening przed startem jego własnej misji zaplanowanym na 17 października.

http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=230409&temat=532571

Na miejscu piękna pogoda, słonecznie. Michał i Robert rozkładają matę i sprzęt. Krzysiek ustawia statyw i rozpoczyna transmisję, odpala tracker i sprawdza czy działa poprawnie.

Nadajnik SSTV przewidziany do zasilania z przetwornicy step-up poleci zasilany bezpośrednio z trzech baterii AA – obawiamy się czy to wystarczy.

Pompowanie balonu przebiega sprawnie. 100g lateksu szybko wypełnia się helem czas na wyważenie, ale… waga nie działa. Michał z Robertem wiążą cały ładunek tuż pod balonem, dociążają trackerem rowerowym i Baofengiem Roberta. Dobijają helu tak, żeby całość zaczęła się unosić – mamy to. Jest już 16:40 – rozwijamy powiązany ładunek, sprawdzamy ostatni raz ramki z trackera, odliczamy i ok. 16:47 poszedł!

Zestaw złożony z balonu, nadajnika SSTV, trackera i sporego spadochronu przywiązanego tak, że w widoczny sposób hamuje wznoszenie majestatycznie unosi się w tempie ok. 2m/s. Długo obserwowany przez skromną ekipę startową w promieniach “późnego Słońca” kieruje się najpierw powoli na pd-wsch, aby po jakimś czasie skręcić i już znacznie szybciej polecieć w kierunku na pn-wsch.

Spokojne wznoszenie i równie spokojne opadanie po pęknięciu balonu dało szansę do śledzenia i odbioru sygnałów z balonu wielu stacjom z całej Polski. Nadajnik SSTV zadziałał bardzo dobrze pracując ok. 2h od włączenia, choć nie obyło się bez niespodzianki – obrazki szły czarno-białe i w pionowe paski. To jednak efekt błędu w ich przygotowaniu jeszcze na ziemi, a może celowe działanie – któż to teraz rozstrzygnie? Najważniejsze, że sprzęt w powietrzu spisywał się znakomicie zapewniając zabawę dla słuchających przez ponad 3.5h.

Podsumowanie lotu w liczbach

Balon: lateks 100g napełniony helem

Maksymalna wysokość: 20 266m (dokładnie o 200m wyżej niż balon wypuszczony tydzień wcześniej z Marek)

Czas lotu: ok. 3h 38m

Dystans pokonany w linii prostej od startu: 160km

Wszystkich, którzy chcieliby otrzymać pamiątkowy dyplom elektroniczny za nasłuch tej misji prosimy o przesłanie min 1 obrazka SSTV na adres sp5mgs@wstratosfere.pl.

W treści wiadomości prosimy podać imię, znak i QTH lokator.

Written by:

Możliwość komentowania Balon na Wirtualny Piknik w Celestynowie – 11 października 2020, Grodzisk Mazowiecki została wyłączona 11 października 2020 /

Balon na powitanie jesieni – 3 października 2020, Marki

nasze loty

Jesień idzie nie ma na to rady – jak to lirycznie napisał kiedyś Andrzej Waligórski – to dobry czas na puszczenie balonu. Jarek SP5JRM dokończył oprogramowanie na RS41 i teraz APRS idzie jak burza. Trochę zeszło nad pracą nad idealnym sinusem, ale pewnego dnia napisał: „mamy to!”. A jak mamy to po jaką chorobę trzymać skoro można puścić.

Lot zgłoszony na godzinę 16 czasu lokalnego. O 12 dwóch młodych krótkofalowców przyjechało do nowej kanciapy z zamiarem lutowania i projektowania nowych rozwiązań. To na przyszłe loty. Lutownica nie stygnie, multimetr nie wychodzi z dłoni. Maciek SP5NKF oraz Karol SP5CPU to absolwenci szkoły w Markach – obecnie uczniowie technikum elektronicznego. Lubią tu wracać i w nowej, i starej kanciapie dobrze się czują.

Po godzinie 15 cała drużyna w komplecie. Tomek SP5WAB przyjechał z dwójką dzieci. Od razu przyszedł do kanciapy i dał chłopakom fachowe rady. Nieco później przyjechał Jarek SP5JRM z żoną i z dziećmi. Gdy przyjechał Krzysiek SQ5NWI z córką około 15.30 bardzo się zdziwił, że balon został już napompowany. Rowerem przyjechał Robert SQ5RB, który wkrótce – 17 października – puszcza balon.

Tym razem powłoka 50 g. Już raz taki puszczaliśmy i poleciał prawie na 15 km targając w górę tracker z RS-ki oraz moduł SSTV. Tym razem tylko tracker. Na miejscu decyzja o dodatkowym eksperymencie – podwiesiliśmy przy samej sondzie dodatkowy balon foliowy. Interesuje nas to, czy spowolni spadanie po pęknięciu balonu głównego. Poza samym eksperymentem, podwieszamy tak trochę dla zabawy.

Krzysiek SQ5NWI telefonem na żywo nadaje relację na FB. Czasu do startu jest sporo (co jest rzadkością przy tego typu misjach). Upewniamy się czy sonda stabilnie łapie fix`a, czy dane na APRS i przez RTTY „idą” poprawnie. Wszystko jak najlepiej.

Krótkie odliczanie i w górę. Tutaj nowość – nasz balon próbują zaatakować ptaki lecące w sporej gromadzie. Jednak wznosząc się z prędkością 3 m/s umknął ptasim balonożercom (balonożercom mówimy stanowcze NIE!).

Spoglądamy na mapę i na odbierane dane. Wszystko OK. Dumni z dobrze wykonanej roboty udaliśmy się na grilla. Pomiędzy kęsami co chwila ktoś odczytuje wysokość balonu. Sami byliśmy zdziwieni jak wysoko się wzniósł.

Nowe oprogramowanie trackera spisało się bardzo dobrze, choć odbiór ramek RTTY i APRS był dziś celowo utrudniony – moc nadajnika zmieniała się cyklicznie w ośmiostopniowej skali.

Podsumowanie testów

1. Test poprawionego działania APRS

Wynik pozytywny – ramki dekodowały się poprawnie na różnych urządzeniach i były odbierane przez różne digipeater’y APRS.

2. Testy zasięgu nadajnika – sonda zmieniała z każdą ramką moc nadawania, co pozwoli nam zbudować wykres zasięgu wysokość/moc => zasięg. Następnie spróbujemy ustalić poniżej jakiej mocy nie warto schodzić oraz powyżej jakiej nie ustawiać, aby zasięg był optymalny a pobór prądu możliwie najniższy.

Wynik pozytywny – widać było duży wpływ mocy nadawania na skuteczność odbioru, co powinno pozwolić na optymaly dobór ustawień na przyszłość.

3. Test beacon’a ratunkowego – sonda została tak skonfigurowana, aby po wylądowaniu co 60s nadawała ramkę APRS z minimalną mocą, zaś co kilka minut RTTY i APRS z pełną mocą. Dodatkowo, po każdej nadanej ramce APRS wysyłany jest zmodulowany, przerywany sygnał FM na częstotliwości APRS umożliwiający odnalezienie sondy metodą na lisa.

Brak wyniku – nie otrzymaliśmy informacji aby ktokolwiek po ładunek pojechał.

4. Test długowieczności pracy sondy – sonda po upadku powinna nadawać wiele godzin, wcześniejsze wersje oprogramowania pokazały że było to ponad 2 doby.

Brak wyniku – po ostatnich zmianach nie znamy jeszcze tego czasu, bo ładunek nie został odnaleziony.

Balon: 50 g latex napełniony helem

Maksymalna wysokość: 20 066 m

Czas lotu: 3h 8 minut

Dystans pokonany w linii prostej od startu: 82km

Statystyki odbiorników

Relacja filmowa:

https://www.facebook.com/plugins/video.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fsp5yam%2Fvideos%2F684918075452654%2F&show_text=0&width=560

Garść zdjęć:

Balon napompowany sporo przed wysłaniem
Teraz trzeba trzymać Maciek SP5NKF w “firmowej” koszulce
Nowy mieszkaniec Klubu SP5WWL i szkół w Markach – Oktan
Jarek SP5JRM w poszukiwaniu baterii
Już niemal wszyscy na miejscu
Od razu wiadomo co i jak (gdzie info szukać)
Wagą sprawdzamy ciąg
Balon foliowy jako balon pomocniczy – taka innowacja
Załapało, czyli żarzenie w normie
Kiełbaski dochodzą?

Written by:

Możliwość komentowania Balon na powitanie jesieni – 3 października 2020, Marki została wyłączona 5 października 2020 /

Warmińska Noc Perseidów – “Balonowe Perseidy” – 8 sierpnia 2020, Frombork

nasze loty

Tym razem nasz kolejny projekt balonowy był częścią większej imprezy organizowanej we Fromborku, pięknym miasteczku nad brzegiem Zalewu Wiślanego znanym chyba najbardziej z tego, że żył tam i pracował Mikołaj Kopernik.

We współpracy z fromborskim Muzeum Mikołaja Kopernika i Parkiem Astronomicznym kluby SP5WWL i SP5YAM przygotowały misję balonową, która uświetniła i uatrakcyjniła otwarcie nowej promenady nad zalewem stanowiąc jednocześnie część dorocznego wydarzenia organizowanego pod hasłem “Warmińska Noc Perseidów”.

Perseidy to meteory (tzw. spadające gwiazdy), które można dostrzec na nocnym niebie niemal przez cały sierpień, a największą aktywność obserwuje się zwykle w okolicach 11-12 sierpnia.

8 sierpnia pod przewodnictwem Maćka SP5NKF przeprowadziliśmy we Fromborku warsztaty z budowy modeli rakiet zakończone ich wystrzeleniem. Równolegle odbywały się warsztaty plastyczne dla dzieci o tematyce związanej z Perseidami. Przygotowane przez dzieci prace zostały sfotografowane i posłużyły do transmisji SSTV z balonu, który wystartował o godzinie 17:00 czasu lokalnego.

Dane techniczne:

  • balon latex – 2000g
  • nadajnik SSTV – 144.500MHz
  • nadajnik RTTY – 437.650MHz 300/540 7N1
  • zapasowy nadajnik RTTY – 437.600MHz 300/540 7N1

Tradycyjnie za nasłuchy transmisji z naszego balonu można było wygenerować okolicznościowy dyplom elektroniczny rejestrując swoje zgłoszenie na: https://wstratosfere.pl/dyplom/ Z tej możliwości skorzystało kilkudziesięciu operatorów.

Lot balonu trwał około 2h 50m, a dzięki pomyślnym wiatrom w tym dniu skończył się na terenie Polski, niedaleko trasy ekspresowej S7 – link do pozycji:

https://goo.gl/maps/CZi9MQtQwg76KVRC6

Ładunek został podjęty przez Michała, Jarka SP5JRM i Krzyśka SQ5NWI następnego dnia w drodze powrotnej z Fromborka. Udało się go szybko zlokalizować, dzięki temu, że nadajniki wciąż pracowały.

Na drodze do miejsca lądowania pasło się stado… byków. Szczęśliwie obeszło się bez scen znanych z hiszpańskiej corridy.

Poniżej link do filmu ze startu balonu oraz zdjęcia z imprezy i obrazki SSTV nadawane z balonu.

Przygotowania do startu i start balonu

Written by:

Możliwość komentowania Warmińska Noc Perseidów – “Balonowe Perseidy” – 8 sierpnia 2020, Frombork została wyłączona 10 sierpnia 2020 /

Balonem w wirusa 4.0 – Trik na 4 lipca 2020, Marki

nasze loty

4 lipca. Gdzieś tam świętują Dzień Niepodległości. A my spokojnie „Balonem w wirusa 4.0”. Wcześniej twórcy projektu umówili się na godz. 17:00, żeby posłać balon, porozmawiać, zaplanować balonową przyszłość oraz zwyczajnie spotkać się i zjeść pizzę. Dzień wcześniej okazało się, że Grzesiek SP5MGS – gospodarz spotkania – ma podwyższaną temperaturę. Czasy takie, że jak na termometrze powyżej 37, to strach blady pada na ludzi. Słusznie zresztą.

Odwołać? Zastanawiamy się komunikując przez Internet. Zapada decyzja – jednak poleci, ale spotkanie trzeba przełożyć. Dla bezpieczeństwa oraz z przezorności.

Wszystko (prawie) gotowe dzień przed startem równo ułożone na biurku. Stacja pogodowa zasilana wyłącznie ogniwami słonecznymi z nadajnikiem Lora (sprawdzona – wcześniej powieszona na wysokim ogrodzeniu boiska), nadajnik SSTV i sonda RS41 w oczekiwaniu na ostateczną wersję wsadu. Jak zawsze coś musi iść nie tak! Okazuje się, ze programator odmówił posłuszeństwa. Jarek SP5JRM, który ma najbliżej, wsiada w samochód i szybko przywozi przeprogramowaną sondę.

Na macie rozłożony balon, butla z helem i ułożone elementy. Szybko łączymy w całość. Sznurek „połyka” najpierw SSTV z anteną dipol z cieniutkiej srebrzanki, później stację pogodową oraz przeprogramowaną sondę. Na końcu – nietypowo, bo pod ładunkiem – wiążemy spadochron.

Ostatnie sprawdzenia sygnałów. Fix jest, APRS nadaje, RTTY bez dekodowania, a tylko na słuch wyraźnie nadaje. Niebywałe – balon został wypuszczony punktualnie! Wznoszenie 3 m/s. Czyli według przewidywań. Sygnał SSTV jak dzwon. Na wyświetlaczu odbiornika, z identycznym modułem LoRa (E32 z komunikacją UART) jak w stacji pogodowej pojawiają się wartości temperatury i ciśnienia. Okazuje się, że ramki RTTY odbierane “na zielono” nie wpadają na mapę. Krzysiek SQ5NWI i Jarek SP5JMR naradzają się czy modyfikować w locie zgłoszenie na habhub.org. Zostawiamy jak jest – wiemy, że powyżej 5km wysokości ramki zaczną wchodzić na mapę.

Krzysiek sprawdza ramki, a tam coś o “love”. Patrzy na odbierane obrazki SSTV, a tam on i jego żona. Wykorzystaliśmy lot, żeby zrobić niespodziankę z okazji rocznicy ich ślubu przypadającej za kilka dni. Taki to był tytułowy “trik”.

W ostatniej fazie lotu – poniżej 1.5km tracker RTTY zaczyna nadawać ramkę za ramką, dzięki czemu ostatnia pozycja jest z wysokości zaledwie nieco ponad 400m n.p.m. czyli mniej niż 300m nad gruntem.

Ładunek jednak, mimo ofiarnych prób kolegów SP5LSH i SP8XXT, nie został dotąd odnaleziony.

Balon przeleciał w linii prostej 74 km. Wzniósł się na wysokość 24 757 m, Przy powłoce lateksowej 200 g to wynik więcej niż przyzwoity.

Latająca stacja pogodowa. Pudełko dla wędkarzy na ochotki, dwa panele słoneczne z obu stron (jako jedyne zasilanie), Arduino Nano, BME280, nadajnik 433MHz E32-TTL-100
Elektronika (bebechy) stacji pogodowej. Arduino nano i E32-TTL-100 na pierwszym planie. Próby przed zapakowaniem do pudełka
Startujemy 🙂
Jeden z obrazków SSTV z życzeniami dla SQ5NWI i SQ5QQQ
Tak to leciało na APRS…
… a tak na RTTY. Ślad złożony z ramek wysłanych przez nadajnik powyżej 5km wysokości zarówno przy wznoszeniu jak i opadaniu.
Statystyki odbioru RTTY według liczby poprawnie odebranych i przesłanych na serwer ramek
Dyplom, który można było wygenerować za nasłuchy

Written by:

Możliwość komentowania Balonem w wirusa 4.0 – Trik na 4 lipca 2020, Marki została wyłączona 7 lipca 2020 /

30 lat kosmicznego teleskopu Hubble’a (Balonem w wirusa 3.0) – Marki 25 kwietnia 2020

nasze loty

Na początku roku nasz zespół wstratosfere.pl otrzymał zaproszenie do Parku Astronomicznego Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. Nasz balon miał polecieć z Frobmorka jako jedna z atrakcji obchodów 30-lecia wysłania na orbitę teleskopu Hubble’a. Wielki teleskop, wielkie „napalenie”, a wszystkiemu przeszkodził mały mikrob.

Postanowiliśmy, że pomimo odwołania wydarzenia, my i tak puścimy balon. Tym bardziej, że mieliśmy już zaprojektowane: wzór dyplomu i szablon obrazków w SSTV w formacie PD120. Zatem do dzieła.

Ostatni tydzień przed startem poprzedziły końcowe przygotowania. Dwie konferencje przez internet, wiadomości przez messengera, wymiana plików na naszym dysku roboczym. W czwartek ostatni dzień nadsyłania prac dzieci, które popłyną ze stratosfery w formacie SSTV. W piątek wszystkie obrazki już gotowe. Co więcej, przygotowaliśmy standard i opracowaliśmy procedurę szybkiego robienia kolejnych obrazków do SSTV z wykorzystaniem szablonu w GIMP-ie.

Naszedł ten dzień – 25 kwietnia. Wprawdzie teleskop poleciał 24, ale ze względu na sobotę 25 kwietnia więcej kolegów może nasłuchiwać, a i dzieci nie zajmują tak mocno komputerów (trudny czas zdalnej nauki).
Balon ma lecieć o godz 12:00, ale pojawiają się problemy techniczne. Kapsułę trzeba rozebrać i jeszcze raz wszystko złożyć. Po kolejnych próbach (i próbie puszczenia) okazuje się, że kapsuła jest cięższa niż przewidywania. Dzień wcześniej zważona została elektronika – 180 g, tyle samo dodane jako masa kapsuły – okazało się stanowczo za mało. Balon musimy jeszcze raz rozwiązać i dopompować. Robiliśmy to pierwszy raz i międzynarodowo – przy pompowaniu balonu pomagał Alan, który jest Paragwajczykiem. Po raz pierwszy (mamy też nadzieję, że ostatni) puszczaliśmy balon w ochronnych maseczkach. Używanie rękawiczek to standard w takich misjach.

Druga próba się powiodła. Balon poszedł w górę. Przez chwilę się zachwiał i nawet myśleliśmy, że zawiśnie na drzewie, ale na szczęście złapał cug. Wznoszenie ok. 2 m/s, czyli dokładnie tak jak chcieliśmy!

Balon leciał ponad trzy godziny. Nadał 29 obrazków SSTV oraz pozdrowienia głosowe i alfabetem Morse`a w językach polskim i angielskim. 84 kolegów i koleżanek wygenerowało okolicznościowy dyplom.

Ładunek, który wylądował na lubelszczyźnie pozostaje nieodnaleziony mimo prób podejmowanych przez kolegów Łukasza SQ8LUN i Wojciecha SP8IZA…

Szczegóły techniczne:
Balon lateksowy – 200 g
Masa ładunku – 450 g
Wysokość maksymalna – 20 802 m
W linii prostej balon pokonał – ok. 110 km
Lot balonu trwał – ok. 3 h 15 m
Nadano 29 obrazków w modach PD120 oraz Scottie1 – jeden cykl transmisji kompletu obrazków trwał godzinę
RTTY słuchało 39 stacji

Film ze startu:

Robert SQ5RB sfilmował balon na wysokości ok. 2500-3000m

Taki dyplom za nasłuchy można było wygenerować:

Poza obrazkami można było na częstotliwości 144.500 MHz usłyszeć coś jeszcze:

Kilka zdjęć z przygotowań lotu

Wyważanie
Nieudany start – balon udało się złapać
W końcu poleciał

Po raz pierwszy wysłaliśmy SSTV w PD120

W trybie Scottie 1 wysłaliśmy 19 obrazków nadesłanych przez dzieci w tym kilka, które nie poleciały w poprzednim locie.

Written by:

Możliwość komentowania 30 lat kosmicznego teleskopu Hubble’a (Balonem w wirusa 3.0) – Marki 25 kwietnia 2020 została wyłączona 27 kwietnia 2020 /

Marki 4 kwietnia 2020 – Balonem w wirusa 2.0

nasze loty

Balon tydzień w tydzień – tego jeszcze nie robiliśmy. W poprzednim tygodniu zawiódł moduł SSTV przez co nie mogły polecieć z nieba obrazki przygotowane przez dzieci. Żal nam się zrobiło ich wysiłku i postanowiliśmy wysłać szybko kolejną misję, aby w tym trudnym czasie dać dzieciom trochę radości, a i rodzice mogą mieć odrobinę zabawy.

Sytuacja sprawiła, że mieliśmy problemy logistyczne (z wiadomych względów – ogólnopolska kwarantanna ze względu na koronawirus) i nie dotarły wszystkie elementy. Jednak obiecaliśmy, a jesteśmy słowni, więc trochę zdalnie, trochę stacjonarnie wykonaliśmy na czystym Arduino moduł do komunikacji przez UART z RSką. Na stole i przez dwie godziny przed lotem wszystko działało. Przed samym startem, po wymianie baterii komunikacja nie chciała ruszyć. Trudno, grunt, że SSTV działa.

Balon lateksowy 100 g. Przed lotem z ciekawości została otwarta duża butla z helem z której ostatnio nic nie chciało już lecieć. Syczy. Butla mozolnie zatargana na miejsce startu. Podpięty reduktor. Balon napełnia się powoli w oczekiwaniu na koniec gazu. W pogotowiu mniejsza butla żeby dopompować balon. Cały balonik napełnił się za darmo resztą gazu z butli, którą mieliśmy za pustą. Tani lot.

Kwadrans po dwunastej balon gotowy do startu. Chwila spojrzenia na drzewa, ustawienie twarzy do wiatru. Wieje na zachód. Odpowiednie ustawienie i w górę. Szybko się wznosi. Chcieliśmy żeby dosyć szybko poleciał wysoko, aby jak największa ilość kolegów mogła odebrać obrazki. Wznoszenie sięgające 10m/s przez pierwszych kilka km przekroczyło jednak wszelkie przewidywania. Prawdopodobnie balon wpadł w jakiś komin termiczny i jak windą jechał w nim do góry. W końcu jednak prędkość wznoszenia ustabilizowała się na typowym poziomie 2-3m/s.

Chwila po starcie pierwsze informacje od kolegów i pierwsze obrazki.

Nadajnik SSTV nadał kilka serii wszystkich 25 grafik. Bardzo dużo stacji śledziło lot balonu, a prawie 170 osób wygenerowało dyplom na stronie wstratosfere.pl.

Lot trwał 2 godziny 15 minut i spadł na terenie Białorusi. Ten mały 100 gramowy balon wzniósł się na słuszną wysokość 20 162 m (szacowaliśmy, że osiągnie max. 15 000 m).

Nasze loty zauważyły media i ukazała się informacja. Można ją przeczytać pod adresem:

https://www.eska.pl/radom/covid-19-krotkofalowcy-zaatakowali-wirusa-balonem-foto-aa-b4qs-fZSJ-LiXu.html

Dzieciaki Kolegów miały dużo radości, a i kolegom coś z tej radości skapnęło.

Następny lot planujemy 24 lub 25 kwietnia, żeby uczcić 30 lecie wyniesienia kosmicznego teleskopu Hubble’a.

Prawie 170 osób wygenerowało kwarantannowy dyplom

Written by:

Możliwość komentowania Marki 4 kwietnia 2020 – Balonem w wirusa 2.0 została wyłączona 6 kwietnia 2020 /

Marki 28 marca 2020 – Balonem w wirusa

nasze loty

Trudny czas dla wszystkich. Dwie osoby to maksymalna grupa. Wredny wirus czyha by dopaść kolejną ofiarę.

W takim czasie uczynkiem miłosierdzia jest danie innym odrobiny radości. Planowaliśmy dwie lub trzy godziny zabawy, okazało się, że udało się prawie 10! Dużo emocji i danych do analizy.

Sobota 28 marca godzina 10. Do kanciapy, wcześniej zawsze pełnej uczniów, zawitał Jarek SP5JRM. Tam we dwóch działają z Grześkiem SP5MGS i w łączności zdalnie Krzysiek SQ5NWI oraz Tomek SP5WAB. Składamy wszystko do kupy. Okazuje się, że nadajnik SSTV nie daje sygnału. Po kilku próbach ruszenia modułu dajemy za wygraną. Najpierw chcemy odwołać misję (chociaż Jarek oponuje), później jednak decyzja: leci komputer pokładowy z RSką, tylko balon mniejszy. Mamy jeszcze trzy sztuki balonów 50 g. Spore opóźnienie – prawie dwie godziny. Jarek pakuje wszystko w styropianowe pudełko, Grzesiek na boisku pompuje balon. Zawsze przy takich akcjach na boisku szkoły jak w mrowisku. Dzisiaj pusto. Takie czasy.

Balon czeka napompowany. Jarek sprawdza poprawność wysyłanych danych. Najpierw na poczciwym FT2d, później FT817 podpiętej do komputera przez separator wg projektu Ryśka SQ9MDD. Kiedy mamy pewność, że wszystko idzie dobrze wypuszczamy ładunek. Balon napompowany mizernie (celowo) więc i wznoszenie powolne. Długo widzimy wznoszący się zestaw. Dłużej niż zwykle. Po krótkim dekodowaniu Jarek wraca do rodziny. Po godzinie Grzesiek odbiera telefon od pani spod Białegostoku z informacją, że znalazła ładunek balonowy i czy chcemy go odzyskać. Grzesiek zaniemówił. W głowie kołaczą się myśli: „już spadł?”, „już doleciał pod Białystok? Jak?”. Okazuje się, że pani udała się na spacer i znalazła nasz ładunek z… 7 grudnia.

Mija trzecia godzina lotu. Balon wysoko i stabilnie. Mija siódma. W internecie poruszenie. W sumie prawie 10 godzin śledzenia balonu.

Dzień później ładunek odzyskali: Marcin SO5WF, Mariusz SQ7HGN i Wojtek SP8IZA. Dziękujemy Kolegom.

Mamy sporo danych do analizy. Projekt nadal będziemy udoskonalać. W tym locie zostało przetestowane:

– nowy komputer pokładowy

– komunikacja przez UART pomiędzy komputerem pokładowym, a przeprogramowaną RS-41 (software Jarek SP5JRM, hardware Tomek SP5WAB). Ostatnio to zawiodło, wyciągnęliśmy wnioski, dokonaliśmy poprawek i teraz działało bardzo dobrze.

– akumulator typu 18650 w ekstremalnych warunkach i długim czasie działania (chyba przekroczył noty katalogowe)

– skuteczność i długość działania chemicznego ogrzewacza do rąk zamkniętego w lądowniku

– balon lateksowy 50 g, który świetnie się sprawdził

Uwaga: warto przyłożyć się do rozwoju sieci APRS na 70cm w SP. Na RTTY udało się słuchającym stacjom sprowadzić sondę do 500m n.p.m., a digi APRS 70cm SR5KAC zarządzane przez Michała SP5OSP i znajdujące się niedaleko miejsca lądowania sprowadziło ją do wysokości 326m. Warto inwestować w digi na 70 cm!

Główne dane liczbowe:

Czas lotu: 9h 48m

Osiągnięta wysokość maksymalna: 18 185 m

Średnia prędkość wznoszenia: 1,17 m/s

Średnia prędkość opadania: 0,9 m/s

Ostatnia ramka APRS: 326 m

Liczba stacji przekazujących ramki RTTY: 43

Ładunek gotowy do lotu
Ostatnie sprawdzenie nadajnika przed startem
Tym razem start bez publiczności
Tak to leciało…
Dane zebrane w czasie lotu to materiał do analiz
Ładunek podjęty ok. 20 godzin od startu i 10 godzin od lądowania

Written by:

Możliwość komentowania Marki 28 marca 2020 – Balonem w wirusa została wyłączona 23 marca 2020 /

Marki 16 lutego 2020 – test nowego komputera pokładowego

nasze loty

Ferie to nie tylko narty. Może być też balon krótkofalarski. 16 lutego nasza grupa zaplanowała wysłanie balonu z nowym komputerem pokładowym. Tym razem na płytce wielkości pudełka zapałek. Nowa wersja kapsuły klejona z fragmentów pianki poliuretanowej 2cm używanej do ociepleń.

Lot mamy zaplanowany o 12 lub 13 czasu lokalnego. Od dziesiątej robi się gwarno. Starsi w kanciapie w Markach robią co mogą, aby wszystko zadziałało. Najmłodsi szaleją na sali gimnastycznej zaraz obok. Tomek SP5WAB rozkłada laboratorium elektroniczne. Podpina płytki do zasilacza laboratoryjnego i uważnie sprawdza mierzone wartości. Jarek SP5JRM kończy budowę dwóch piankowych kapsuł. Krzysiek SQ5NWI walczy jeszcze z kamerką oraz adminami habhub.org. Grzesiek SP5MGS sprawdza obrazki SSTV. Czas szybko biegnie do przodu, a tu problem za problemem (np. różnie zachowujące się sondy RS41 z tym samym oprogramowaniem). W końcu wszystkie problemy zostały rozwiązane – tak się nam wydaje. Na boisku szkolnym uczniowie pompują balon walcząc z wiatrem.

Sprawdzamy na zewnątrz kanciapy moduły. Fix jest, telemetria działa w obu modułach. Założenie takie, że do końca leci moduł z SSTV, a odcina się na założonym południku kapsuła z aparatem.

Przy starcie okazuje się, że z jakiegoś powodu pierwsza kapsuła nie nadaje telemetrii. Ale SSTV idzie jak grzmot, tracker wysyła poprawne dane. Krotka decyzja – nie rozpinamy kapsuły. Druga kapsuła nadaje sprawnie telemetrię. Wszystko związane, oklejone naklejkami z logiem. Puszczamy.

Balon ostro idzie w górę. Ponad 5 m/s wznoszenia. Chłopcy napompowali balon 1200g z ciągiem 1900g. Pilnie śledzimy informacje, które nadaje balon. Po chwili w internecie koledzy chwalą się jajecznicą, czyli zdekodowanymi obrazkami STTV z przepisami – głównie na różne wersje jajecznicy. Daje to sporo radości nasłuchującym Kolegom.

Obserwujemy nadawaną telemetrię. Widzimy jak spada temperatura zewnętrzna. W końcu jest niższa niż zakres pracy czujnika DS18B20, którego użyliśmy. Wewnątrz kapsuły niezbyt ciepło, ale nadal na plusie.

Nagle twarze poważnieją. Zamiast telemetrii komunikat „Waiting for Data”. Komunikat oznacza, że komunikacja przez UART pomiędzy RS-ką, a Arduino została przerwana. Ładunek zbliża się do zakładanego punktu odcięcia. Odcięcie nie następuje. Całość leci dalej. Nadal się wznosi. Już wiemy, że całość poleci dalej.

Przez chwilę nasz balon z ładunkiem leci wzdłuż Bugu. Komentarze w internecie: „może dostanie zachodni wiatr i jednak spadnie w Polsce”. Niestety spada tuż za granicą, ale po stronie białoruskiej.

Jako, że jeden z nas jest księdzem, a jest to niedziela, chętni mogą pójść na kameralną Mszę świętą. Wszyscy byli chętni. Po Mszy pizza. Ogromne pizze zniknęły szybko w żołądkach zgłodniałych uczestników. Przy pizzy analizujemy co mogło być nie tak i umawiamy się na kolejny lot +/- za miesiąc.

Najbliższe dni i tygodnie to czas na wnikliwą analizę zebranych danych i kolejne poprawki. Wkrótce nowe testy.

Tomek SP5WAB robi ostatnie poprawki sprzętowe
Jarek SP5JRM upycha wszystko w kapsułę
Zawartość kapsuły – od góry: komputer pokładowy z modułem SSTV, czujniki, RS41, kamera, serwo do odcinania. Brakuje jeszcze koszyka na akumulator.
Gdzie leci, jak wysoko?
Plan: będziemy oglądać na dużym monitorze multimedialnym. Tylko najmłodsi odkryli, że można na nim pisać choćby palcem.
Na wodospadzie sygnał z obu trackerów pracujących naprzemiennie na tej samej częstotliwości
Na zakończenie pizza – dobra i dużo

Written by:

Możliwość komentowania Marki 16 lutego 2020 – test nowego komputera pokładowego została wyłączona 17 lutego 2020 /

Skip to content